Sposoby na znalezienie czasu dla rodziny

1 sierpnia 2017
fit
9 pomysłów na powrót do formy dla młodych mam
25 lipca 2017

Na co chciałabyś mieć więcej czasu? Większość pracujących rodziców pewnie odpowie: dla dzieci. Jednocześnie nasza codzienność przepełniona jest mnóstwem obowiązków, które utrudniają nam spędzanie z nimi wartościowego czasu. Czy można to zmienić?

Brak dodatkowych godzin w ciągu dnia zaczyna szczególnie dokuczać, gdy wraca się do pracy. Łącząc życie zawodowe, dojazdy, sen i podstawowe obowiązki domowe, na resztę zostaje kilka godzin. Wielu rodziców chciałoby mieć więcej czasu do spędzenia z dziećmi, na spokojnie, bez pośpiechu. Jednak jest tyle spraw do załatwienia, że nawet w weekend trudno po prostu posiedzieć i bawić się klockami czy pójść na długi spacer.

Myślę, że na początek warto się zastanowić, czy trzeba od razu wracać do pracy na pełen etat. Część osób ma możliwość przejścia na część etatu lub częściowej pracy z domu. Co jednak mają zrobić osoby, które nie mają luksusu wyboru?

Wybieranie zobowiązań

Doby się nie wydłuży, ale można lepiej wybierać swoje priorytety. Mam koleżankę, mamę trojga dzieci, która w zaawansowanej ciąży latała po mieście, by przygotować imieniny i zaprosić rodzinę. Na koniec usłyszała: "A czemu sama nie upiekłaś ciasta?". Część z nas czuje się w obowiązku przygotować proszony obiad czy święta, nawet jeśli nie sprawia nam to przyjemności. Inni mają kalendarz zapchany kursami czy zajęciami, które mało nas rozwijają, ale zabierają dużo czasu. Dlatego warto zastanowić się nad swoją motywacją i starać się nie robić rzeczy, "bo tak wypada". W ten sposób zyskamy spokojny moment dla najbliższych.

Rodzinne rytuały

Dobrze wpisać do rodzinnego kalendarza stałe punkty. Mogą być to rzeczy robione raz w miesiącu, ale lepiej raz lub kilka razy w tygodniu. Warto zdecydować o jedzeniu razem przynajmniej jednego posiłku, rodzinnym spędzaniu piątkowego wieczoru czy basenie z dziećmi w środę popołudniu. Jeśli stanie się to naszym nawykiem, trudniej będzie znaleźć wymówkę i łatwiej oprzemy się pokusie zrobienia czegoś innego w tym czasie.

Weekendy bez napinki

Wyczekane 2 dni. Z jednej strony moment na nadrobienie obowiązków, z drugiej możliwość spędzenia czasu z dziećmi. W obu przypadkach mamy tendencję do przesady. Albo kilka godzin sprzątania, zakupów i gotowania albo wyprawa do świetnego parku rozrywki, ale 100 km od domu. Czasem fajnie spróbować czegoś nowego, ale koniec końców może się okazać, że dłużej zajmie nam dojazd, odczekanie swojego w kolejce, niż faktyczne przebywanie ze sobą. Dodając do tego stres (czy będzie wolny parking) i wydane pieniądze (8 zł za wodę!), mamy gotowy przepis na spięcia i kłótnię. Czasem lepiej sobie odpuścić i zrobić coś zwyczajnego, jak piknik w parku czy spacer po okolicy, ale bez pośpiechu i stresu.

Jeśli chodzi o prace domowe, istnieją różne strategie. Mam znajomą, która spędza w sobotę 7-8 godzin na domowych obowiązkach, ale ma je z głowy na tydzień. Ja wolę się zmusić w tygodniu do zrobienia 1-2 rzeczy dziennie (typu pranie), a w weekend podzielić pozostałe prace na kilka mniejszych etapów. Zrobię coś w sobotę rano, trochę popołudniu i w niedzielę wieczorem. Jeśli podzieli się te zadania z partnerem, a z czasem i z dziećmi, można je szybko odhaczyć na liście.

Odklej się od telefonu

Często widzi się rodziców, którzy siedzą na placu zabaw z nosem w telefonie i tylko mechanicznie sprawdzają co robią dzieci. Każdy ma czasami ochotę na chwilę przerwy lub musi pilnie napisać maila. Mam jednak wrażenie, że nasze uzależnienie od telefonów za bardzo wpływa na relacje z dziećmi. Sama nie jestem lepsza i jest to coś z czym próbuję nieustannie walczyć. Co jakiś czas robię eksperyment typu nie używanie telefonu w niedzielę czy tydzień bez Facebooka. Dzięki nim widzę, że wiele nie tracę nie sprawdzając wszystkich powiadomień. W zamian zyskuję poczucie bycia tu i teraz, a jakość spędzanego z dziećmi czasu idzie znacząco w górę.

Komentarze są wyłączone.