Jak przygotować się do wyjazdu bez dziecka?

27 czerwca 2017
bd
5 przypadków, kiedy tata robi to lepiej
19 czerwca 2017
home
Jak przygotować mieszkanie na narodziny dziecka?
3 lipca 2017

Hurra. Nareszcie weekend bez dzieci. Chwila tylko dla siebie i partnera. Wylegiwanie się w łóżku, romantyczne kolacje i nieprzerwana rozmowa do rana. Jednak im bliżej wyjazdu, tym więcej obaw. Jak się zatem przygotować do pozostawienia malucha w domu?

Moim pierwszym całonocnym wyjściem po urodzeniu bliźniąt był Sylwester. Mieli wtedy 9 miesięcy, a ja cieszyłam się jak głupia z możliwości wyrwania się na domówkę do znajomych. Oczywiście zaraz po opuszczeniu progów teściowej miałam łzy w oczach i chciałam wracać. Ostatecznie jednak wyjście wyszło wszystkim na dobre. Nas ośmieliło do częstszych wyjazdów, zaś dzieciakom było tak dobrze, że przespały całą noc (co w domu im się nie zdarzało).

Kwestia, kiedy zdecydować się na pierwszy wyjazd bez dziecka, jest bardzo indywidualna. Dla mnie istotne było to, żeby już nie karmić i żeby dziecko mniej więcej przesypiało noc (nie chciałam narażać opiekuna na 10 pobudek w nocy). Dla jednych może być to bariera roku, innym ciężko będzie zostawić kilkulatka. Jeśli już jednak zdecydujesz na wyjazd bez dziecka, jak zabrać się do przygotowań?

Krok pierwszy – Wybierze osobę, której ufasz

Oczywiście zakładam, że nie zostawiasz dziecka osobie nieznanej lub nieodpowiedzialnej. Jednak jak wskazują rozmowy z koleżankami, często za obawą przed zostawieniem dziecka stoi lęk, że opiekun nie będzie wypełniał próśb rodziców. Może chodzić o sposób odżywiania (np. dawanie za dużo słodyczy) lub ilości oglądanej telewizji. Właśnie w obawie przed nadmiernym karmieniem cukrem moja koleżanka przez długi czas nie zostawiała dziecka na dłużej z babcią. W moim przypadku chodzi o nieoglądanie telewizji, która została zakazana przez neurologa z uwagi na problemy z fotowrażliwością. Dlatego dobrze jest szczerze porozmawiać z osobą, która zostaje z dzieckiem. Powiedzieć wprost czego oczekujemy i wyjaśnić czemu.

Dodatkowo z dzieckiem powinien zostać ktoś kto zna jego przyzwyczajenia i już wcześniej z nim zostawał na krótszy okres.

Krok drugi – Przygotuj dziecko

Chociaż moje dzieci są jeszcze małe i niewiele rozumieją, to zawsze staram się im wyjaśnić, że mamy i taty nie będzie przez pewien okres (np. obiad, kąpiel, karmienie, spanie i śniadanie). Staram się ich pozytywnie nastawić do pobytu poza domem mówiąc np. że będą się dużo bawili, chodzili na spacer czy do piaskownicy. W trakcie samego wyjazdu nie rozmawiam natomiast z dziećmi, bo wiem, że nie zrozumieją czemu słyszą głos mamy, ale jej nie widzą. Zwykle po takich rozmowach robią się marudni i rozdrażnieni.

Krok trzeci – Nastaw siebie

Może jesteś gotowa rzucić się w wir przygody bez patrzenia za siebie, ale bardziej prawdopodobne, że masz pewne wątpliwości. Może pytasz się, czy nie jesteś egoistką zostawiając małe dziecko lub czy na pewno jest ono gotowe? Dlatego dobrze przemyśleć czemu chce się wyjechać samemu. Czy jest to wesele, gdzie nie byłoby warunków dla małego dziecka? A może potrzeba poprzebywania z partnerem sam na sam (w końcu dziecko to poważna próba dla związku)? Jeśli wiesz czemu chcesz jechać, łatwiej Ci będzie odkleić się od maleństwa.

Jeśli boisz się jak dziecko zareaguje na pobyt w innym domu, wypróbuj najpierw weekendu w swoim mieście. Zostaw dziecko z zaufaną osobą, a będziesz mogła odkrywać na nowo nocne życie. W takim przypadku, jeśli maluch źle zniesie rozstanie, będziesz mogła go szybko odebrać. Moje doświadczenia do tej pory były pozytywne. Dzieci w gościach były grzeczniejsze, niż w domu i nie wyglądało na to, żeby szczególnie tęskniły za rodzicami.

Krok czwarty – Przygotuj wyprawkę

Przygotuj wszystko co będzie potrzebne dla dziecka, zakładając najgorszy możliwy scenariusz. Zapasowe porcje ubranek na wypadek zalania/ubrudzenia, dużo jedzenia, książeczkę zdrowia na wypadek nagłej potrzeby. A także wszystkie rzeczy, które mogą ułatwić opiekunowi dzień i noc, czyli ukochane zabawki czy ulubione smakołyki. Spróbuj się wczuć również w skórę osoby, która opiekuje się cudzym dzieckiem. Czego może się lękać, czego potrzebować? Dla mnie na przykład nie jest problemem wyjście z dzieckiem bez zabawki, bo wiem, że wszystko może się nią stać (butelka, kartka papieru). Jednak niektóre osoby lepiej się czują mając pod ręką zabawki, więc pakuję im kilka na wszelki wypadek (a i tak się kończy zabawą klamerkami do bielizny i zrzucaniem książek).

Krok czwarty – Przygotuj rozkład jazdy

W przypadku opieki nad małym dzieckiem zawsze pada pytanie o plan dnia. W moim przypadku jest on dość płynny i zależy od aktualnych potrzeb, ale staram się przygotować przykładowy rozkład dnia dziecka. Dzięki temu opiekun łatwiej się domyśli, kiedy marudzenie może oznaczać chęć na codzienną porcję mleka a kiedy na drzemkę.

Krok piąty – Planuj, ale bądź elastyczna

To trudny punkt, ale nawet przy przedstawieniu przykładowego planu dnia musisz założyć, że opiekun będzie robił niektóre rzeczy inaczej niż Ty. Może będzie to inny posiłek (lub więcej posiłków), może o innej porze dnia pójdzie na spacer. Trudno, nad wszystkim nie zapanujesz. I to może wyjść Wam na dobre. Ja dzięki pozostawieniu dzieci z teściową dowiedziałam się, że lubią pić koper włoski (którego sama pewnie bym nie podała).

Pamiętaj też o planie B, czyli czy jeśli opiekun dziecka nie da sobie rady czy będzie ktoś inny kto zajmie się dzieckiem.

Krok szósty – Ciesz się chwilą wolności

Jeśli opiekujesz się dzieckiem na co dzień, chwila wytchnienia pozwoli Ci jeszcze mocniej zatęsknić. Ja zwykle prawie biegnę do dzieci po nocy spędzonej bez nich. Jednocześnie w ciągu mini-wakacji staram się nie rozmawiać w 100 proc. o dzieciach i przypomnieć sobie jak to jest móc skupić się na sobie i partnerze. Rozkoszuję się wtedy rzeczami, które przed dziećmi wydawały się banalne. Trzymaniem się za ręce, zjedzeniem w spokoju posiłku, czytaniem gazety przy śniadaniu, czy nieprzerwanym snem przez 8 godzin.

A Wy kiedy pierwszy raz zostawiliście dzieci na weekend lub na dłużej? To był udany wyjazd czy wprost przeciwnie?

Komentarze są wyłączone.